Kategoria: 

Serowa uczta

Wojtek: Robale, robalami ale w nowym miejscu Eko-targowym (Domu braci Jabłkowskich w Warszawie) spotkaliśmy równie nowych dostawców sera. Serów owczych i kozich prosto z Serbii i polskich z mleka koziego.

Ania: Najbardziej zaskoczyły nas te serbskie. Nie tylko smakiem ale też wyglądem i sposobem krojenia. A właściwie… odłamywania, odkruszania kolejnych poukładanych na sobie warstw.

Fota: serykozie_owcze kolaz

Wojtek: Wszystkie były tak smaczne, ze długo nie mogliśmy zdecydować, które kupić. Stanęło na czterech kozich i jednym owczym.

Ania: Kozie sery nie należą do najtańszych ale… są najłatwiej trawione przez człowieka. A to z powodu niewielkiej ilości kazeiny, która w procesie dojrzewania sera, dodatkowo rozkładana jest przez bakterie fermentacyjne. Poza tym – o czym już wielokrotnie pisaliśmy - kozy mają cudowną zdolność „pozbywania się” z organizmu szkodliwych pierwiastków. Jako jedyny, udomowiony przeżuwacz, koza skutecznie filtruje wszystkie zanieczyszczenia, w tym metale ciężkie. Stąd mleko kozie i jego przetwory są, ze swej natury, najbardziej dla nas bezpieczne:-)

Fota: serykozie_owcze 6

Wojtek: W diecie JEM 2.0 staramy się nie łączyć serów z chlebem a raczej delektujemy się nimi w towarzystwie warzyw, oliwek czy np. awokado. Dziś podpowiadamy opcję z cukinią i pomidorem na ciepło. Ale ser - na zimno. Super pyszne:-)

Fota: ser_warzywa 4

Kozie sery z Kaszub

Tagi: 
Do góry

Przeszukaj serwis