Kategoria: 

KREWETKI W PĘCZAKU

WOJTEK: O tym, że kasza jęczmienna posiada dużo rozpuszczalnego błonnika i reguluje poziom cholesterolu, już wspominaliśmy tutaj: "I nagle pojawiła się kasza". Ale połączona z dużą ilością cynku ukrytego w krewetkach, a także z selenem, witaminą E i nienasyconymi kwasami tłuszczowymi – to jest dopiero świetna propozycja na weekendowy obiad dla dwojga!

Do naszego wzmacniającego libido obiadu potrzebujemy:

  • 30 – 50 dag krewetek
  • kasza jęczmienna, pęczak - szklanka
  • bulion warzywny ok. 1 litra
  • olej rzepakowy
  • cebula – jedna średnia
  • czosnek – 2-3 ząbki
  • seler naciowy – 3-4 łodygi
  • groszek zielony – mrożony,
  • papryczka chili – 1/3 niedużego strączka
  • przecier pomidorowy – ½ szklanki
  • natka pietruszki – pół pęczka
  • pieprz, sól – do smaku
  • zioła: tymianek, bazylia, czosnek niedźwiedzi – do smaku
  • świeża bazylia do dekoracji

Pęczak gotujemy według uznania: tak samo jak ryż do risotto* albo tradycyjnie. Tradycyjnie, czyli kasza wrzucona do gotującej się wody, bez mieszania gotowana ok. 10-15 minut, do czasu ,gdy wchłonie wodę.

Gdy uporamy się z kaszą, na patelni podsmażamy cebulkę, czosnek, seler naciowy pokrojony w centymetrowe plasterki i drobno posiekaną papryczkę chili. Do prawie miękkich warzyw dodajemy rozmrożone i osuszone krewetki oraz rozmrożony groszek. Doprawiamy solą, pieprzem, ziołami i smażymy 3-4 minuty.

W tym czasie do garnka z kaszą wlewamy przecier pomidorowy, mieszamy i chwilę gotujemy. Zawartość patelni z krewetkami przekładamy do garnka z kaszą, gotujemy jeszcze 2-3 minuty i na koniec dodajemy posiekaną natką pietruszki. Mieszamy i nasze risotto gotowe.

Inną wersję naszego risotto znajdziesz tutaj:  "Risotto z grzybami".

*Pęczak gotowany jak do risotto – suchy wrzucamy na patelnię z podsmażoną już cebulką i czosnkiem. Chwilę razem obsmażamy, żeby wszystkie ziarenka oblały się olejem i później nie sklejały. Podlewamy małą ilością bulionu, a gdy kasza wchłonie wywar powtarzamy tę czynność aż pęczak będzie optymalnie miękki, czyli al dente.

Tagi: 
Do góry

Przeszukaj serwis